Telefon   728-011-012

 

mask

Kto udziela pomocy drogowej na autostradzie?

Unieruchomienie auta i niemożność kontynuowania podróżny jest zwykle sporym problemem, zwłaszcza gdy przytrafia się podczas wyjazdu służbowego lub w drodze na wakacje. Najlepszym sposobem na poradzenie sobie w takiej sytuacji będzie wezwanie pomocy drogowej. W wielu przypadkach będzie to jednak również jedyne rozwiązanie zgodne z obowiązującymi przepisami. Przekonajmy się, kiedy usterka samochodu zmusza do zadzwonienia po holownik i sprawdźmy, dlaczego okaże się to najrozsądniejszym wyjściem.

Co mówią przepisy na temat holowania na autostradzie?

Przepisy dopuszczają, żeby pojazd, który wskutek awarii nie może poruszać się „o własnych siłach”, mógł zostać odholowany. Warunkiem będzie jednak m.in. sprawność układu kierowniczego, oświetlenia oraz hamulców. Gdy działają oba układy hamulcowe, auto można „ciągnąć” z użyciem giętkiego holu – liny lub taśmy opatrzonej czerwoną albo żółtą chorągiewką, a w sytuacji, gdy sprawny jest tylko jeden – sztywnego holu. Auto holowane powinno być oznaczone trójkątem ostrzegawczym lub lampą wysyłającą sygnały przerywane o barwie żółtej. Od tej zasady istnieje jednak wyjątek – samochody nie mogą być w ten sposób holowane na autostradach. Jeżeli to na nich przydarzy się awaria, jedynym wyjściem jest wezwanie holownika pomocy drogowej i przewiezienie pojazdu na jego platformie wprost do warsztatu, gdzie przyczyna usterki zostanie usunięta.

Dlaczego warto korzystać z pomocy drogowej?

Przestrzeganie przepisów dotyczących korzystania z usług pomocy drogowej na autostradzie to nie tylko wypełnianie istniejącego obowiązku, ale także troska o własne bezpieczeństwo. Warto pamiętać, że na drogach tego rodzaju pojazdy poruszają się z dużą prędkością, a limit obowiązujący przy holowaniu poza obszarem zabudowanym to jedynie 60 km/h. Tak duże różnice znacząco obniżałyby bezpieczeństwo wszystkich użytkowników drogi, zwiększając ryzyko wypadku. Z takich samych przyczyn najlepiej będzie zwrócić się do pomocy drogowej również w przypadku wystąpienia usterki unieruchamiającej samochód na drodze ekspresowej, choć formalnie nie ma takiego obowiązku.